Z wizytą u kontrolerów

Od 1 lutego w Krakowie zmieniła się firma prowadząca kontrolę biletów w pojazdach komunikacji miejskiej oraz miejsce, w którym znajduje się punkt obsługi pasażera. Od dwóch miesięcy reklamacje i opłaty można składać przy ul. Wileńskiej 2 A. Także tutaj każdego dnia rozpoczynają i kończą pracę krakowscy kontrolerzy.

Z wizytą u kontrolerów
Fot. ZIKiT

Kontrolerzy pracują na trzy zmiany (6-14, 14-22, 22-6 rano). Przed wyjściem w teren zgłaszają się na ul. Wileńską 2 A, gdzie zakładają strój służbowy (połowa pracuje w niebieskich mundurach), a następnie przechodzą kontrolę trzeźwości i odbierają sprzęt: czytniki, terminale płatnicze i telefony komórkowe. W ciągu dnia pracuje na mieście około 40-50 kontrolerów, a wszystkich w Krakowie mamy ponad sto. Wśród nich już blisko dziesięć pań.

W budynku przy ul. Wileńskiej 2A cały parter przygotowany jest z myślą o pasażerach komunikacji miejskiej. Tutaj znajduje się kasa, w której można np. złożyć opłatę dodatkową albo okazać kartę KMK czy legitymację uprawniającą do przejazdu ulgowego, jeśli tych dokumentów nie mieliśmy przy sobie podczas kontroli biletów. Obok zostało wydzielone, oszklone pomieszczenie, w którym można złożyć reklamację w bardziej poufny sposób.

Krakowianie przyzwyczaili się już do nowego miejsca i często szukają tutaj informacji na temat przejazdów i opłat za bilety. W ciągu dwóch miesięcy do punktu zajrzało kilka tysięcy osób. Przypominamy, że reklamacje można także zgłaszać pisemnie i takie wnioski też rozpatrywane są przy ul. Wileńskiej w Krakowie. Punkt czynny jest w poniedziałki, wtorki, czwartki, piątki w godz. 8-16 oraz w środy w godz. 10 – 18. Więcej informacji można znaleźć na stronie: http://www.zwrenoma.pl/filie.php i pod numerem tel. 12 306 77 11.

Aby zostać kontrolerem w Krakowie trzeba przejść złożony proces rekrutacyjny i szkolenie. Każdy kandydat jest także badany przez psychologa.

– Wybierane są osoby odporne na stres, zdyscyplinowane, dysponujące wiedzą na temat komunikacji miejskiej w Krakowie oraz o wysokiej kulturze osobistej. Zależy nam, aby jakość naszej usługi, była jak na najlepszym poziomie – mówi Marcin Bonisławski z Renomy.

Kraków jest jednym z niewielu miast w Polsce, w którym połowa kontrolerów pracuje w mundurach, a reszta po cywilnemu:

- Kontrolerzy w mundurach są lepiej postrzegani przez pasażerów i oprócz kontroli biletów, udzielają także informacji. Z drugiej strony mają mniejszą skuteczność w  „łapaniu gapowiczów”, ponieważ na ich widok część osób wysiada z pojazdu – mówi Marcin Bonisławski z firmy Renoma.

Z tego powodu, aby wywiązać się z warunków umowy, kontrolerzy mają nieco więcej pracy. Miesięcznie powinni  wykonać co najmniej 15 tysięcy kontroli (wakacje 10, 5 tys.) i wystawić 6.000 opłat dodatkowych (w wakacje mniej – 4.200). Tymczasem w lutym kontroli było 17.900 i wystawionych zostało 6189 dopłat dodatkowych. Także w marcu wskazane normy zostały przekroczone.

Gdy kontrolerzy kończą pracę, najpierw wracają na ul. Wileńską 2 A. Rozliczają się finansowo, pozostawiają sprzęt elektroniczny i mundur, ewentualnie spisują notatkę służbową, jeśli w trakcie wykonywanych obowiązków doszło do jakiegoś incydentu lub trudnego zdarzenia. Warto tutaj zaznaczyć, że praca kontrolerska nie należy do spokojnych zajęć, ale dzięki mundurom już widać, że krakowscy kontrolerzy budzą mniej negatywnych emocji.

- Wyjątkowość Krakowa na tle innych miast, polega także na tym, że najwięcej reklamacji składają studenci, którzy wymyślają przeróżne kombinacje i wymówki, aby jednak nie zapłacić kary za przejazd bez biletu – mówi Pan Rafał z działu reklamacji Renomy.

Zaznacza także, że nie każdy pasażer przyłapany bez biletu jest automatycznie uznawany za gapowicza, który zlekceważył obowiązek opłacenia podróży. – Zdarzają się szczególnie trudne sytuacje, gdy wsiadamy do tramwaju kompletnie „bez głowy”. Takie wyjątkowe przypadki rozpatrujemy zawsze indywidualnie – dodaje.

Pokaż metkę
Osoba publikująca: Michał Pyclik
Podmiot publikujący: ZIKiT Kraków
POLECAMY